Start
Winny jestem słowo wyjaśnienia. W lipcu wynieśliśmy się z kontów. Z początkiem lipca rozpoczął się sezon wakacyjny, więc ostatni raz graliśmy na Woświn Rock Fest.
Później Jiloo wyjechał do Japonii. Później Melon dzielnie budował studio.
Aż do zeszłego weekendu.
Zwieźliśmy sprzęt, jedna sala jest prawie gotowa. Zagraliśmy. I ogień buchał nie tylko z kominka. No może nie do końca, bo nie wszyscy ćwiczyli, ale dobrze jest zagrać znów razem.
Do tego prezenty i dobra pizza.
Sala prób wygląda lepiej niż mój salon, więc atmosfera jest twórcza.
Trochę było zatem zamieszania, braku czasu i innych czynników, które spowodowały pytanie mojego kolegi z pracy „a wy gracie coś jeszcze?"
Tak.!! Bierzemy się ostro do roboty. Na początek wracamy do Węgorzyna. Potem Grudziądz. Dwa mega dobre koncerty z najlepszą publiką na świecie.
Potem ostro w studio, bo w przyszłym roku trzeba coś nagrać koniecznie.
W końcu to 10 lat.
Nasze wideozaproszenie, a właściwie zajawka zaproszenia.
Więcej wkrótce.
www.soundcloud.com/annalisaband
a niedługo na żywo.